14 października 2014

Dostęp do informacji publicznej a... wolność słowa


Z pozoru walka o dostęp do informacji publicznej w Złotoryi może wyglądać jak pojedynek Dawida z Goliatem, w którym student i nauczycielka mierzą się  z potężną administracją publiczną. 

25 stycznia 2014

V spotkanie Zespołu do spraw konsultacji polityki transportowej Województwa Dolnośląskiego


24 stycznia 2014r. w siedzibie Instytutu Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu odbyło się "V spotkanie Zespołu do spraw konsultacji polityki transportowej Województwa Dolnośląskiego". Na spotkaniu poruszono między innymi kwestie związane ze stworzeniem kolei aglomeracyjnej LGOM wraz z możliwością stworzenia połączeń z kurortami górskimi. Pojawił się też temat drogi ekspresowej S3. 

10 stycznia 2014

Starosta walczy o połączenie kolejowe?


Do tej pory samorządy lokalne powiatu złotoryjskiego raczej nie wykazywały zbyt dużego zainteresowania sprawą połączeń kolejowych. Jednak dostaliśmy pewne sygnały, które wskazywałyby na to, że sprawa jednak nie jest obojętna naszym decydentom. Media milczą, a jednak pierwsze kroki zostały podjęte...

31 grudnia 2013

Powiat złotoryjski - obszar wykluczenia transportu zbiorowego?


Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy powiat złotoryjski można nazwać obszarem wykluczenia pod względem transportu zbiorowego. Publicznych przewoźników na terenie naszego powiatu nie uświadczy się. Mieszkańcy są zdani na prywatnych przewoźników busowych i autobusowych. Jednak czy to dobrze, że cały transport zbiorowy pozostawiamy prywaciarzom?

19 grudnia 2013

Budżet przyjęty, słowo kontrola znów problematyczne


XXXV Sesja Rady Miejskiej w Złotoryi rozpoczęła się z udziałem wszystkich radnych. Na kilka minut przed rozpoczęciem sesji przedstawiciele Środowiskowego Domu Samopomocy ofiarowali ozdoby świąteczne przygotowane przez osoby niepełnosprawne. Pierwszym głosowaniem było przyjęcie protokołu z sesji, która odbyła się 28.11. Został on przyjęty bez żadnych uwag. 

5 grudnia 2013

Czy Złotoryi potrzebna jest kolej?


Mam nadzieję, że wywiad ten zapoczątkuje serię rozmów o możliwych alternatywach dotyczących przyszłości Złotoryi. 5 lat temu, 14 grudnia 2008 roku reaktywowano połączenia Jerzmanice-Zdrój-Wrocław, aby już 1 września 2009 roku je zawiesić. Postanowiłem dowiedzieć się, jaki wtedy popełniono błąd, a także czy kolej może mieć u nas znaczenie gospodarcze, przyczynić się np. do rozwoju strefy ekonomicznej i czy może być wykorzystana przy planowanym powrocie KGHM do Starego Zagłębia Miedziowego. Moim rozmówcą jest dr inż. Krzysztof Lewandowski, pracownik naukowy Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej, który zajmuje się transportem kolejowym.

11 listopada 2013

Dwie stacje na linii kolejowej 312 - Świerzawa i Sędziszowa


Dziś może dziwić, że w minionej epoce socjalizmu takie miejscowości jak Sędziszowa i Świerzawa miały dostęp do pociągów pasażerskich. Wtedy pociągi nie woziły powietrza na tej trasie, ale faktycznie spełniały ważną funkcję. Powodem takiego stanu rzeczy było z pewnością to, że samochody nie były jeszcze tak powszechne jak dziś, a do tego składy jechały dwa i pół raza szybciej niż 20 km/h. W jednym ze źródeł natknąłem się kiedyś na informację, że przed wojną jeździły jeszcze szybciej (maks. 60 km/h)! Dworce tętniły życiem, tory nie były zarośnięte i "dawały" ludziom pracę. A dziś? W czasach, gdy każda rodzina ma co najmniej jeden samochód, to co dawniej było sercem miejscowości, stało się dziś tym co potrafi odstraszać. Najwidoczniej starej, niszczejącej XIX-wiecznej infrastruktury, dla której nie ma już chyba kolejowej przyszłości, boją się także inwestorzy. Częstym widokiem jest odgrodzenie niektórych miejsc siatką (co uniemożliwia zrobienie niektórych ujęć z bliska). Poza tym linia kolejowa 312 w tych miejscach jest ledwo widoczna. Nie jest jeszcze rozebrana (choć niektóre fragmenty "pożyczyli" sobie złomiarze). Jedyny pozytyw jest chyba taki, że jak na razie nikt nie planuje tu ścieżki rowerowej. Nadzieja umiera ostatnia...

10 listopada 2013

Stacja węzłowa Jerzmanice-Zdrój



Piękna architektura Jerzmanickiego dworca z końca XIX wieku i metaforyczne zderzenie z przemijaniem objawiającym się degeneracją infrastruktury, sprawiają, że jest to bardzo ciekawy obiekt dla fotografa. Dawniej jeździły tu parowozy, później lokomotywy spalinowe, aż w 1987 roku zelektryfikowano odcinek linii kolejowej 284 Legnica - Krzeniów i od tego czasu można było spotkać tutaj lokomotywy elektryczne. Przez jakiś czas po elektryfikacji do roku 1995 odbywały się tutaj pasażerskie kursy pociągów. 14 grudnia 2008 roku na chwilę (dosłownie na 9 miesięcy) powróciły tu pociągi pasażerskie w postaci tzw. "kibelków" (EN57). Aktualnie stacja ma znaczenie tylko w przewozach towarowych, ale...

25 października 2013

4 legendarne gry w HTML 5



Ostatnimi miesiącami bierze mnie na sentymentalne wspominanie lat 90. Muzyka, gry, filmy, wydarzenia. W sumie to był najbardziej lajtowy okres w moim życiu. Gdy spoglądam na zmieniający się świat i działania NSA zastanawiam się, czy globalnie to nie był lepszy czas niż ten aktualny. Wtedy HTML był tylko językiem formatowania tekstu i to dość ubogim, z kolei JavaScript służyła głównie do pokazywania godziny na stronach internetowych, czy do wyskakujących okienek. O CSS o ile mnie nie zawodzi moja naturalna pamięć nic jeszcze nie słyszano. W tym świecie raczej nie wyobrażano sobie, że za 15 lat w przeglądarkach będzie się grać w gry o lepszej grafice i grywalności niż ówczesne natywne przeboje. Dziś w świecie HTML5 kilka dawnych tytułów doczekało się swojej przeglądarkowej adaptacji

22 września 2013

Brzydka strona Złotoryi


Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy mieszkam dalej w Złotoryi. Owszem studiuję we Wrocławiu, ale Złotoryja pozostaje mi bliska i w weekendy chętnie do niej wracam. Chociaż z każdym tygodniem chyba z mniejszą chęcią. Czuję sentyment do tego miasta, lecz nie ma tutaj żadnej wzajemności. Miasto nie próbuje mnie przekonać, abym tu ostał po skończeniu studiów. Choć to temat na zupełnie inny wpis ("walory" gospodarcze i komunikacyjne Złotoryi, a raczej ich deficyt). Na sentymencie daleko się nie zajedzie i być może to jest przyczyna tego, że liczba mieszkańców rokrocznie znacząco spada (ostatnio od kogoś usłyszałem, że nawet o 1%, co mnie zszokowało, ale może ktoś się pomylił). Jednak część miasta, w której mieszkam sprawia, że myślę, iż nigdy nie mieszkałem w Złotoryi. "Dolna część" miasta to teren, który chyba w mniemaniu wielu osób przynależy do Kopacza, choć na mapie znajduje się w granicach gminy miejskiej Złotoryja. Zresztą mówiąc zawsze ludziom gdzie mieszkam słyszałem "Aaa, na Kopaczu?". Kościół i parafia na Broniewskiego też jest, w powszechnym mniemaniu, "na Kopaczu". Odnoszę wrażenie, że może było to spowodowane tym, że wizualnie ten teren zbyt bardzo odbiega od "górnej części" miasta, czy pięknej starówki. 

19 września 2013

Kilka praktycznych ułatwień w pracy zdalnej


Często zdarza mi się wysyłać pliki na zewnętrzne serwery. Wykorzystań jest z reguły wiele: zwykłe udostępnienie zdjęć, jakaś edycja skryptów na stronie, synchronizacja, czy przetestowanie skryptów lub aplikacji. Najczęściej robię to przy użyciu SSH/SCP, ale też zdarza mi się korzystać z Dropboxa. Jak sobie można ułatwić pracę zdalną?

28 sierpnia 2013

Chętniej daję prezenty niż je dostaję



Kacper Pawłowski: Zauważyłem, że Twój kontakt z fanami jest bardzo dobry, przywiązujesz do niego dużą wagę. Jak w zwykły dzień wygląda twój kontakt z fanami, czy wtedy również jesteś dla nich dostępna?


Ewa Farna: Na pewno na Facebooku też w zwykłe dni się z nimi kontaktuję, daje tam jakieś posty, chętnie informuję o tym co się dzieje. Dzisiejszy dzień bym nazwała “Dniem Farnoholika”, bo dzisiejszy dzień jest dla fanów. Dzisiaj się im podpisuję, robię zdjęcia, odpowiadam na pytania, gram specjalny koncert, gram w piłkę, bawimy się razem. To jest dzień specjalny dla fanów bez żadnych tak naprawdę innych obowiązków poza tym, że chcemy nagłośnić ten zlot, by znowu inni fani się o nim dowiedzieli, albo że podziękujemy sponsorom. No bo oczywiście bez nich oczywiście ten zlot by się nie odbył. Jestem normalnym człowiekiem. Jak wychodzę codziennie do szkoły i codziennie by ktoś stał pod domem to mnie to wkurzy. Oczywiście, że tak! Mam swoje dni, gdy nie jestem Ewą Farną, ale jestem Ewą. Na co dzień jestem Ewą. Ewa Farna jest moim hobby, moją pracą. Jak idę do szkoły to nie jestem Ewą Farną. Dlatego też jakby rozumiem, że w pracy jestem na co dzień tak naprawdę. Ktokolwiek na ulicy zaczepi mnie i chce zrobić fotkę to moim obowiązkiem jest z nim się sfotografować, podziękować za to, że mnie wspiera, ale są sytuację gdy po prostu tego nie robię. Jak jestem z rodziną na plaży zagranicą, to mówię “wiesz co jestem na wakacjach proszę zrozum to”. Jakbyś stał pod moim domem i czatował, bo tak się zdarza, to po prostu wręcz przeciwnie nie podpisze się.

21 sierpnia 2013

Po prostu jestem sobą i nie staram się być lepszy od innych



Coraz częściej wielu młodych ludzi szuka szczęścia w większych miastach. Moim rozmówcą jest 22-letni Bartek Łoś, który mieszkając w Złotoryi realizuje się, a do tego w czasach kryzysu gospodarczego, który odbija się na naszym powiecie, daje promyk nadziei i radości Złotoryjanom sprowadzając gwiazdy polskiej muzyki na imprezy charytatywne. Czy patriotyzm lokalny jeszcze istnieje wśród młodych Złotoryjan? Okazuje się, że tak!

26 lipca 2013

Problemem internetu jest to, że... jest zbyt tani



Temat brzmi dość absurdalnie. Ktoś złośliwy dla ekipy rządzącej pewnie zasugerowałby, że to kolejny pomysł ministra gospodarki. Jednak w tym zaskakującym stwierdzeniu nie kryje się wcale sposób zwiększenia wpływów do budżetu państwa, lecz możliwość rozwiązania wielu problemów światowej sieci. Problemy te związane są z sieciowym bałaganem, który zostawiają po sobie wszelkie boty, a którego symbolem stał się spam. Autorowi wcale nie chodzi o zwiększenie opłaty abonamentowej, która spowodowałaby, że Internet stałby się mniej powszechny. Wysłanie wiadomości mailowej jest dziś w praktyce bezkosztowe, płacimy tylko ryczałt za dostęp do Internetu. Zanim nadeszła era globalnej wioski, różnica w koszcie wysłania jednej, a tysiąca tradycyjnej wiadomości była olbrzymia. Koszt znaczka pocztowego i koperty był dowodem na to, że przy wysłaniu listu ponieśliśmy jakiś trud (w tym przypadku finansowy). Dziś wysłanie większej ilości wiadomości drogą elektroniczną nie stanowi żadnej różnicy w stosunku do wysłania pojedynczego egzemplarza. Czy to jest właśnie jedna z przyczyn tworzenia się śmietnika w globalnej pajęczynie?

19 czerwca 2013

Linia kolejowa, czy ścieżka rowerowa?


Prawdopodobnie takie pytanie jakiś czas temu zadali sobie włodarze naszego powiatu. Stare, zardzewiałe tory pozarastane samosiejkami, podmyte wiadukty - obraz nędzy i rozpaczy niczym z filmu katastroficznego! Pociąg tędy już nie przejedzie, a taki widok będzie tylko przypominał ludziom o przemijaniu, bądź wieszczył jakąś globalną katastrofę. Przejmijmy to wszystko od PKP PLK, zalejmy asfaltem i niech powstanie ścieżka rowerowa, która będzie atrakcją powiatu i przyciągnie turystów. Przecież nie ma w tym niczego niekorzystnego, bo czy w tak sensownym planie może kryć się coś złego?

16 lutego 2013

Po co nam wybory elektroniczne?


Wielu z nas wybory kojarzą się z niedzielnym popołudniem wolnym od polityki w mediach. Tego dnia około 40% dorosłych Polaków wybiera się do lokalu wyborczego w celu oddania swojego głosu. Po przedstawieniu dowodu osobistego osobie z komisji wyborczej, wyborca otrzymuje kartę wyborczą, z którą udaje się do kabiny, a następnie swoje preferencje wyborcze zamienia na krzyżyk przy nazwisku kandydata. Karta trafia do urny wyborczej. Od przeszło 24 lat dzięki tej procedurze wybierani są przedstawiciele narodu. Jakie są wady i zalety "wyborów papierowych" i dlaczego tyle się mówi o wyborach elektronicznych?

2 lutego 2013

Abstrakcja, a świat rzeczywisty



Ostatnio co raz częściej zdaję sobie sprawę, że nie rozumiem tego świata. Dzień w dzień, tydzień w tydzień, funkcjonuję będąc trybikiem w tej wielkiej machinie i z każdym dniem poznaje coś nowego. Nie przekłada się to jednak ani trochę na pojęcie o co ludziom chodzi i jaką motywacją się kierują.

5 stycznia 2013

Good bye mySQL!



Od wielu lat wykorzystuję sporadycznie system bazodanowy mySQL. W sumie przez lata ograniczało się to do wykorzystania jego najprostszych możliwości - głównie na potrzeby napisania skryptów w PHP. Jednak kiedy zacząłem bardziej poznawać SQL-owskie systemy bazodanowe doszedłem do wniosku, że... wykorzystywałem chyba duży procent jego możliwości, gdyż... okazuje się on teraz bardzo ubogi.

27 grudnia 2012

MathJAX, czyli jak wykorzystać LaTeX na... stronie internetowej



Ostatnio przeglądając strony matematyczne, natknąłem się na dość ciekawy "ficzer". Jeżeli kiedykolwiek chciałeś znaleźć sposób na reprezentację wzorów matematycznych na swoim serwisie internetowym, to jest to notka dla Ciebie. Takie coś umożliwia AJAX-owa biblioteka MathJAX zamieniająca kod napisany w języku LaTeX na piękne wzory matematyczne.

21 grudnia 2012

Jak "podczepić" subdomenę pod Blogspota?


Powodem dla którego napisałem poniższy tekst jest prośba mojego przyjaciela Olka. Chciał, abym mu wytłumaczył jak ma "podpiąć" subdomenę pod swojego bloga w serwisie Blogspot. Jako, że bohater tego wpisu jest redaktorem, który bardzo dużo i ciekawie pisze, to odpowiedź dostanie w takiej właśnie formie. A może gdzieś w odległej galaktyce inny Aleksander szuka odpowiedzi na to samo pytanie? ; )

Pliki cookies

Uwaga! Strona wykorzystuje do działania pliki cookies, które są zbierane między innymi w celach reklamowych oraz statystycznych, a także dla poprawy wygody korzystania z serwisu. Jeżeli nie zgadzasz się z tym wyłącz opcję w przeglądarce. Więcej informacji