Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

Chętniej daję prezenty niż je dostaję

Obraz
Kacper Pawłowski: Zauważyłem, że Twój kontakt z fanami jest bardzo dobry, przywiązujesz do niego dużą wagę. Jak w zwykły dzień wygląda twój kontakt z fanami, czy wtedy również jesteś dla nich dostępna?

Ewa Farna: Na pewno na Facebooku też w zwykłe dni się z nimi kontaktuję, daje tam jakieś posty, chętnie informuję o tym co się dzieje. Dzisiejszy dzień bym nazwała “Dniem Farnoholika”, bo dzisiejszy dzień jest dla fanów. Dzisiaj się im podpisuję, robię zdjęcia, odpowiadam na pytania, gram specjalny koncert, gram w piłkę, bawimy się razem. To jest dzień specjalny dla fanów bez żadnych tak naprawdę innych obowiązków poza tym, że chcemy nagłośnić ten zlot, by znowu inni fani się o nim dowiedzieli, albo że podziękujemy sponsorom. No bo oczywiście bez nich oczywiście ten zlot by się nie odbył. Jestem normalnym człowiekiem. Jak wychodzę codziennie do szkoły i codziennie by ktoś stał pod domem to mnie to wkurzy. Oczywiście, że tak! Mam swoje dni, gdy nie jestem Ewą Farną, ale jestem Ewą. Na co…

Po prostu jestem sobą i nie staram się być lepszy od innych

Obraz
Coraz częściej wielu młodych ludzi szuka szczęścia w większych miastach. Moim rozmówcą jest 22-letni Bartek Łoś, który mieszkając w Złotoryi realizuje się, a do tego w czasach kryzysu gospodarczego, który odbija się na naszym powiecie, daje promyk nadziei i radości Złotoryjanom sprowadzając gwiazdy polskiej muzyki na imprezy charytatywne. Czy patriotyzm lokalny jeszcze istnieje wśród młodych Złotoryjan? Okazuje się, że tak!